Chodzi o cykorię liściową, a nie korzeniową. Znamy trzy różne cykorie: tę, która kwitnie niebieskimi kwiatkami i ubarwia obrzeża pól, nieużytki i ugory. Drugą, która nosi nazwę cykorii siewnej jest rośliną uprawową, przemysłową. Z jej korzeni wysuszonych, upalonych i zmielonych otrzymuje się cykorię — dodatek do kawy lub namiastkę kawy. I wreszcie trzecia, o której będzie mowa, zwie się cykorią sałatkową lub liściową.
Ta pierwsza cykoria, zwana „podróżnikiem" (Cichorium intybus), jest albo chwastem, albo rośliną zielarską. Trzecia odmiana cykorii, zwana liściową (Cichorium intybus var. foiiosum), wymaga opieki ogrodników. W pierwszym roku życia cykoria wytwarza rozetę liści i duże spichrzujące korzenie.
W drugim roku z tych korzeni wyrasta cała roślina z pędami, liśćmi i owocami (niełupkami), których jest do kilkudziesięciu tysięcy. I na tym cykoria kończy swój dwuletni żywot.
Ogrodnikom niepotrzebne są owoce cykorii liściastej, tym bardziej, że mogą ją sobie rozmnażać nawet siejąc siewnikiem odcinki jej korzeni (zwykle jednak wysiewają nasiona).
Cykoria to roślina typowo korzeniowa o wybitnie spichrzujących korzeniach. Otóż te korzenie po roku przypominające buraki cukrowe, zakopuje się w specjalnych kopcach, w gruncie lub w inspektach, w cieple i pędzi. Po 3-4 tygodniach liście rosnące bez dostępu światła, w formie białych główek (zielone byłyby zbyt gorzkie) można już zbierać i sprzedawać. Ogrodnicy starają się dostarczać na rynek cykorię wtedy, gdy jest mało innych warzyw, zwykle od stycznia do kwietnia. Ze 100 ko kprzeni otrzymuje się 40-60 główek.
Cykoria liściowa jest u nas znana dopiero od niedawna. Przed wojną uprawiali ją tylko amatorzy.
Dalsza część artykułu:
1,
2,
3,
4