Tak, endywia jak bliską krewną cykorii, ale jada się ją jak sałatę głowiastą, tyle że zwykle późną jesienią.
Endywia wyszła u nas z mody i obecnie należy do warzyw mało znanych. A jednak roślina ta, pochodząca ze Wschodnich Indii, uprawiana była już w starożytnym Egipcie, Grecji, Rzymie. Do dziś jest bardzo rozpowszechniona i chętnie jadaną sałatą we Francji, Włoszech, Ameryce Północnej. Niektórzy lubią jej gorzki, pikantny smak, zresztą nie przez wszystkich dobrze znoszony (liście endywii zawierają dużo inuliny).
Liście endywii można wiązać i zasypywać ziemią — w ten sposób się je „wybiela", a wtedy są kruche i całkowicie pozbawione goryczki. Robiono to już w XVI wieku.
U nas endywii uprawia się mało ze względu na kłopotliwe „wybielanie" i gorzki smak, oraz z tego powodu, że jako roślina jednoroczna (pochodzi od 2-letniej dzikiej), o krótkim okresie wegetacyjnym, bardzo łatwo wybija w pędy nasienne (jak sałata majowa). Niemniej mogłaby doskonale zastąpić sałatę w okresie późnojesiennym.
Są dwie formy endywii: jedna, zwana skariolą, o liściach lekko wycinanych, falistych, podobnych do liści sałaty głowiastej, oraz druga, endywia fryzowana, o liściach kędzierzawych.
Do pierwszej formy należą skariola szerokolistna i skariola zielona, odporne na dłuższe przechowywanie. Do drugiej należą: endywia rueńska, odporna na jesienne chłody i endywia mchowa, którą czasem widuje się na wystawach sklepów — śliczna, o pięknie pofryzowanych, powycinanych liściach.
Endywia bielona ma zewnętrzne liście zielone i jeszcze gorzkie i te się usuwa, a jada się żółty środek.
Tak samo jak sałata endywia zawiera witaminy A, Bi, B2, C i troszkę cennej E, a także dużo soli mineralnych.
Przyrządza się ją jak sałatę zieloną (głowiastą), to znaczy z zaprawą ze śmietany lub oleju sojowego (po francusku) oraz z takimi dodatkami, jak: ogórki, rzodkiewki, cebula, szczypiorek, czosnek, pomidor.
Można też ją podawać z ziemniakami ugotowanymi, wystudzonymi i pokrajanymi w plasterki oraz z jajami ugotowanymi na twardo i pokrajanymi na cząstki. Zaprawić olejem sojowym lub majonezem.